Ula

Tajski klimat w środku zimy

Bez kategorii No Comment

Zima, choć tak naprawdę dopiero od niedawna daje się nam we znaki, już trochę mnie zmęczyła. Nie lubię mrozów, szczególnie jeśli przekraczają barierę -10 stopni celsjusza. Dlatego, gdy tylko zrozumiałam, że taki stan rzecz za szybko się nie skończy zaczęłam szukać ratunku. Tym miał okazać się masaż tajski we Wrocławiu, w moim ulubionym salonie 🙂

I rzeczywiście tak się stało.

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że masaż tajski zupełnie nie przypomina masażu jaki znamy w tej klasycznej postaci. W tym wypadku, bardziej właściwe są skojarzenia z… jogą. Ten rodzaj masażu ma bowiem wiele wspólnego z biernym strechingiem oraz akupresurą. Niektórzy określają go dość ironicznie jogą dla leniwych. Można by się oburzać, ale z drugiej strony, coś w tym stwierdzeniu jest 🙂

Charakterystyczne dla tego zabiegu jest to, że wykonuje się go bez użycia specjalnych olejków. Co więcej masowana osoba przez cały czas pozostaje w ubraniu, które powinno przypominać strój sportowy. Wszystko po to, aby rozciąganie było możliwe i wygodne podczas leżenia na plecach, ale także boku, brzuchu a nawet podczas siedzenia po turecku.

Jaki jest więc sens korzystania z możliwości masażu tajskiego? Okazuje się że spory.

Dzięki niemu nasze ciało staje się bowiem bardziej elastyczne. Dodatkowo, nasze ruchy zyskują większą płynność. Poprawia się również postawa ciała. Regularne korzystanie z tego typu masażu jest też zalecane w profilaktyce chorób związanych ze zwyrodnieniami stawów. Prawda, że sporo tych korzyści> 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *